To mógł być drugi Czarnobyl! Jedno z dwóch trzęsień ziemi, które nawiedziły dziś rano południową Japonię, uszkodziło reaktor w elektrowni jądrowej. Wstrząsy o sile 6,2 stopnia w skali Richtera były porównywalne do trzęsienia, jakie dwa tygodnie temu zabiło na Indonezji ponad 5700 ludzi!
Japonią zaczęło trząść o 5 rano. Pracownicy jednej z elektrowni jądrowych przeżyli prawdziwe chwile grozy. Gdy zaczęły się wstrząsy, jeden z reaktorów
odmówił posłuszeństwa! Po chwili na szczęście włączyły się systemy bezpieczeństwa.
Epicentrum wstrząsów znajdowało się 150 km pod powierzchnią ziemi w okolicy miasta Oita, 800 km od Tokio. Trzęsienie było tylko o 0,1 stopnia słabsze od indonezyjskiego kataklizmu! Ale teraz, mimo siły wstrząsów, nikt nie zginął. W całej Japonii, przede wszystkim w Hiroszimie, było tylko ośmiu rannych. W niektórych miejscach zabrakło wody, bo popękały rurociągi. Powyginały się tory kolejowe.
Dla Japończyków trzęsienia to nic nadzwyczajnego. Ponad 20 proc. wszystkich najsilniejszych trzęsień ziemi na świecie ma miejsce właśnie tutaj! To wynik ruchów trzech płyt tektonicznych, które ścierają się w pobliżu Japonii.
Japończycy są bardzo dobrze przygotowani na takie kataklizmy. Stąd z reguły niewielka liczba ofiar i niskie straty materialne. Np. rząd wydał już prawie 70 milionów dolarów na przeprowadzkę ludności zamieszkującej budynki nieprzygotowane na wstrząsy.
Epicentrum wstrząsów znajdowało się 150 km pod powierzchnią ziemi w okolicy miasta Oita, 800 km od Tokio. Trzęsienie było tylko o 0,1 stopnia słabsze od indonezyjskiego kataklizmu! Ale teraz, mimo siły wstrząsów, nikt nie zginął. W całej Japonii, przede wszystkim w Hiroszimie, było tylko ośmiu rannych. W niektórych miejscach zabrakło wody, bo popękały rurociągi. Powyginały się tory kolejowe.
Dla Japończyków trzęsienia to nic nadzwyczajnego. Ponad 20 proc. wszystkich najsilniejszych trzęsień ziemi na świecie ma miejsce właśnie tutaj! To wynik ruchów trzech płyt tektonicznych, które ścierają się w pobliżu Japonii.
Japończycy są bardzo dobrze przygotowani na takie kataklizmy. Stąd z reguły niewielka liczba ofiar i niskie straty materialne. Np. rząd wydał już prawie 70 milionów dolarów na przeprowadzkę ludności zamieszkującej budynki nieprzygotowane na wstrząsy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane