Podejrzewani o terroryzm powiesili się przy pomocy sznurów z prześcieradeł i ubrań. Na swoje życie targnęło się dwóch Saudyjczyków: Mani Szaman Turki al-Habardi i Jassar Talar al-Zahrani oraz Jemeńczyk Ali Abdullah Ahmed - poinformował Departament Obrony USA.
Według Amerykanów, Jemeńczyk był średniej lub wysokiej rangi członkiem Al-Kaidy i miał powiązania z jej szefami. Natomiast Saudyjczyk miał nie tylko walczyć w
Afganistanie po stronie talibów, ale jeszcze pomagać im kupować broń. Amerykanie winią go za bunt w więzieniu w Afganistanie, podczas którego zginął funkcjonariusz CIA .
Władze USA twierdzą, że samobójstwa były celowe, że to protest przetrzymywanych terrorystów, "którzy nie cenią życia innych ani swojego" - tłumaczył dowódca Guantanamo.
W Guantanamo więzionych jest ok. 460 podejrzewanych o terroryzm. Tylko dziesięciu przedstawiono formalne zarzuty. Zamknięcia więzienia żądały od Amerykanów: Unia Europejska, ONZ i organizacje walczące o prawa człowieka. Zarzucono im, że przetrzymywani nie są członkami Al-Kaidy, tylko zwykłymi bojownikami.
Władze USA twierdzą, że samobójstwa były celowe, że to protest przetrzymywanych terrorystów, "którzy nie cenią życia innych ani swojego" - tłumaczył dowódca Guantanamo.
W Guantanamo więzionych jest ok. 460 podejrzewanych o terroryzm. Tylko dziesięciu przedstawiono formalne zarzuty. Zamknięcia więzienia żądały od Amerykanów: Unia Europejska, ONZ i organizacje walczące o prawa człowieka. Zarzucono im, że przetrzymywani nie są członkami Al-Kaidy, tylko zwykłymi bojownikami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl