Tropikalny sztorm Alberto napędził już stracha Kubańczykom, teraz zmierza w kierunku zachodnich wybrzeży Florydy. Będzie tam już dziś - ostrzegają synoptycy.
Władze Kuby ewakuowały 25 tys. osób. Osiem zostało rannych. Żywioł zniszczył 52 domy i zalał połacie upraw.
Jak na tropikalną burzę, Alberto na razie jest dość ospały. Przesuwa się z prędkością 75 km/h, ale cały czas przybiera na sile. Kiedy przetaczał się nad zachodnią Kubą, lało tam jak z cebra. Dlatego mieszkańcy Florydy powinni spodziewać się gwałtownego załamania pogody, huraganowego wiatru i obfitych opadów deszczu.
Zdaniem synoptyków cyklonom sprzyjają wyjątkowo ciepłe w tym roku wody Zatoki Meksykańskiej. To zła wróżba dla mieszkańców Kuby i Florydy.
Jak na tropikalną burzę, Alberto na razie jest dość ospały. Przesuwa się z prędkością 75 km/h, ale cały czas przybiera na sile. Kiedy przetaczał się nad zachodnią Kubą, lało tam jak z cebra. Dlatego mieszkańcy Florydy powinni spodziewać się gwałtownego załamania pogody, huraganowego wiatru i obfitych opadów deszczu.
Zdaniem synoptyków cyklonom sprzyjają wyjątkowo ciepłe w tym roku wody Zatoki Meksykańskiej. To zła wróżba dla mieszkańców Kuby i Florydy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|