Sędzia z Californii jedną decyzją pozbawił całą amerykańską flotę podwodną zdolności bojowych. Gdy ekolodzy oskarżyli okręty podwodne, że ich sonary mogą zaszkodzić wielorybom, to przyznał im rację i zakazał używania tych urządzeń całej flocie.
Amerykańska flota jest wściekła. Decyzja sędziego pozbawiła okręty podwodne ich oczu - sonaru. Sędzia uznał, że ekolodzy mają rację. Fale dźwiękowe emitowane
przez sonary są tak silne, że mogą zrobić krzywdę wielorybom i innym morskim zwierzątkom.
A to, że okręty podwodne bez sonaru będą albo musiały pływać tylko po powierzchni, albo zostać w bazach, to już nie problem sędziego.
Sonar to podstawowy czujnik okrętów podwodnych. Wysyła fale dźwiękowe, które odbijają się od przeszkód i pokazują dowódcy, gdzie są okręty przeciwnika i podwodne skały. Bez tego urządzenia łodzie podwodne będą ślepe jak kocięta.
Flota już zapowiedziała, że od decyzji sędziego odwoła się do Sądu Najwyższego.
A to, że okręty podwodne bez sonaru będą albo musiały pływać tylko po powierzchni, albo zostać w bazach, to już nie problem sędziego.
Sonar to podstawowy czujnik okrętów podwodnych. Wysyła fale dźwiękowe, które odbijają się od przeszkód i pokazują dowódcy, gdzie są okręty przeciwnika i podwodne skały. Bez tego urządzenia łodzie podwodne będą ślepe jak kocięta.
Flota już zapowiedziała, że od decyzji sędziego odwoła się do Sądu Najwyższego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|