Co z tego, że konstytucja zabrania, a i sam Władimir Putin nie chce być prezydentem na trzecią kadencję. Obywatele Sankt Petersburga, oczywiście spontanicznie, zaczęli zbierać podpisy pod petycją, aby ich ukochany przywódca jeszcze trochę porządził krajem.
"Bez niego kraj pogrąży się w chaosie" - szlocha Walentyna Matwijenko, gubernator regionu Sankt Petersburg. Oczywiście dodała, że to jej prywatne poglądy.
Jednak Rosjanie, dobrze wyszkoleni przez komunizm, w lot pojęli, o co chodzi władzy. Po Petersburgu zaczęły krążyć listy z podpisami poparcia dla zmian w konstytucji, by umożliwić trzecią kadencję. Podpisują się pod nimi wszyscy, bo przecież Rosjanie kochają swojego prezydenta.
Grupa, która zaczęła zbierać podpisy, Patrioci Petersburga, twierdzi, że dzięki Putinowi Rosja stanęła na nogi, Zachód znów się jej boi, a obywatelom żyje się coraz lepiej. Dlatego prezydent powinien zostać i prowadzić swój lud do dobrobytu.
Co na to Putin? Do tej pory twierdził, że nie będzie zmieniał konstytucji. On jest demokratycznie wybranym prezydentem i będzie przestrzegać zasad demokracji. Może się jednak okazać, że gdy obywatele tak pięknie go proszą, to się ugnie. W końcu on służy Rosji i jej mieszkańcom.
Jednak Rosjanie, dobrze wyszkoleni przez komunizm, w lot pojęli, o co chodzi władzy. Po Petersburgu zaczęły krążyć listy z podpisami poparcia dla zmian w konstytucji, by umożliwić trzecią kadencję. Podpisują się pod nimi wszyscy, bo przecież Rosjanie kochają swojego prezydenta.
Grupa, która zaczęła zbierać podpisy, Patrioci Petersburga, twierdzi, że dzięki Putinowi Rosja stanęła na nogi, Zachód znów się jej boi, a obywatelom żyje się coraz lepiej. Dlatego prezydent powinien zostać i prowadzić swój lud do dobrobytu.
Co na to Putin? Do tej pory twierdził, że nie będzie zmieniał konstytucji. On jest demokratycznie wybranym prezydentem i będzie przestrzegać zasad demokracji. Może się jednak okazać, że gdy obywatele tak pięknie go proszą, to się ugnie. W końcu on służy Rosji i jej mieszkańcom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|