Zawodowy kaskader utonął podczas kręcenia filmu w Berlinie. To miała być prosta akcja. Samochód wpadł do Szprewy, a mężczyzna musiał uwolnić się z pasów i wypłynąć na powierzchnię. Robił to dziesiątki razy. Ale tym razem nie udało mu się odpiąć pasów...
Policjanci próbowali jeszcze ratować kaskadera, ale gdy dotarli do mężczyzny, on już nie żył. Ratownikom pozostało tylko wyciągnąć wrak samochodu na brzeg. Kaskader utonął podczas kręcenia ostatnich scen do sensacyjengo filmu telewizji ZDF.
Policja ma na razie dwie hipotezy. Albo mężczyznę ogłuszył upadek do rzeki, albo zawiodły pasy bezpieczeństwa. Jednak wyniki śledztwa będą znane za kilka dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|