Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokująca moda na wesołe pogrzeby

13 października 2007, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To już przesada! Pogrzeb ma być wesoły, żadnych smutnych panów niosących trumnę i płaczących żałobników. W Stanach Zjednoczonych rozchwytywani są mistrzowie ceremonii, którzy potrafią pogrzeb rozkręcić jak dobrą imprezkę. Są tańce, darmowe lody, ogniska i muzyka. A to, że ukochany mąż czy ojciec niedawno umarł, schodzi na dalszy plan.

Nieliczni mistrzowie ceremonii są wprost rozrywani. Ich telefony się urywają, a kalendarze mają zajęte na kilka najbliższych miesięcy. Wszystko przez nową modę. Amerykanie chcą mieć odlotowe pogrzeby. Część już sobie zapisała w testamencie, że chce, by na cmentarzu stała maszyna do lodów. Inni z kolej domagają się ogniska, by ich rodzina mogła rozkoszować się grillowanymi przysmakami.

Do tej pory w USA jedyne "wesołe" pogrzeby odbywały się w Nowym Orleanie. Po złożeniu trumny do grobu orszak żałobny wracał do miasta w rytm wesołych jazzowych rytmów. Jednak w porównaniu do nowej mody to tamte pogrzeby wydają się bardzo konserwatywne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj