Indyjska policja dopadła pierwszych podejrzanych za zamach na pociągi w Bombaju sprzed 10 dni. Dziś policjanci aresztowali trzech mężczyzn. Na razie nie chcą ujawniać szczegółów akcji.
Wiadomo tylko, że dwóch terrorystów wpadło przy granicy z Nepalem, a jeden ukrywał się na przedmieściach Bombaju. Funkcjonariusze znaleźli przy nich kałasznikowy i fiolki z podejrzanym białym proszkiem. Nie wiadomo na razie, czy były to trujące chemikalia, których mężczyźni planowali użyć w kolejnych zamachach, czy trucizna, za pomocą której planowali popełnić samobójstwo w razie schwytania.
W ataku z 11 lipca zginęło kilkaset osób. To był najkrwawszy atak terrorystyczny w historii Indii. Władze w Delhi obwiniają o zbrodnię islamskie bojówki z Pakistanu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|