Muzułmańscy duchowni w Malezji zabronili kobietom stosowania botoksu. Panie nie będą mogły się robić piękniejsze i likwidować zmarszczek. Dlaczego? Bo botoks powstaje z jadu kiełbasianego, a ten z kolei powstaje ze świń. A islam zakazuje wszelkich kontaktów z tymi zwierzętami.
"Każdy muzułmanin, który daje wstrzyknąć sobie botoks jest grzesznikiem" - oświadczył szef Narodowej Rady Fatwy, która wydaje religijne dekrety w Malezji. I kobietom zawalił się świat.
Jak to, nie wstrzykiwać sobie jadu kiełbasianego? Przecież on najlepiej usuwa zmarszczki i likwiduje migreny. Teraz Malezyjki staną przed wyborem. Czy biegać do podziemnych gabinetów kosmetycznych, które za sowitą opłatą usuną zmarszczki, czy być prawowiernymi, ale brzydkimi muzułmankami?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|