Amerykanie nie tylko wojują na całym świecie, ale chcą się bawić w wojnę nawet u siebie! Amerykańska armia planuje otwarcie na Florydzie... wojskowego parku rozrywki, który za kilka dolarów pozwoli poczuć każdemu wojenną atmosferę.
Będzie można postrzelać, pojeździć prawdziwym czołgiem, a nawet polatać bojowym helikopterem i skoczyć na spadochronie w wojskowym mundurze. A po wszystkim zjeść w restauracji smaczną kolację i przed kolejnym zabójczym dniem wyspać się w wygodnym łóżku.
Wojskowi już złapali bakcyla. Zapowiadają, że wokół parku stanie kilkanaście hoteli i dziesiątki restauracji. Budowa parku stoi jeszcze jednak pod znakiem zapytania. Powodem jednak nie jest to, że ktoś chce z wojny robić kolejny Disneyland i komuś się to nie podoba. Władze Orlando, gdzie miałby stanąć park, boją się po prostu, że miliony turystów, które najadą na park... zakorkują im miasto.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl