Jeden z brytyjskich księży chce zadbać o portfele wiernych. Jak? Wystarczy do kościołów wstawić... darmowe bankomaty. Ale nie chodzi tylko o to, że parafianie zaoszczędzą na prowizjach przy wypłatach. Dodatkowa korzyść będzie taka, że po prostu w końcu przyjdą do kościoła.
Czy tak się stanie? Jeszcze nie wiadomo. Banki pomysł chwalą. Problem robią na razie inni duchowni, według których to po prostu tani sposób na przyciągnięcie wiernych.
Arthur Hawes, pomysłodawca kościelnych bankomatów, jest jednak nieugięty. Argumentuje, że chodzi mu tylko o wygodę dla wiernych. "Nie raz muszą podróżować wiele kilometrów, by wypłacić pieniądze. Kościoły są za to wszędzie. Dlaczego zatem nie wstawić tam tych maszyn?" - pyta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl