Czy terroryści szykowali powtórkę tragedii z Biesłanu? Tam w szkole zginęło 186 bezbronnych dzieci. Dziś, dzień przed drugą rocznicą koszmaru, w jednej ze szkół w Dagestanie znaleziono miny.
Dyrekcja szkoły twierdzi, że miny były "na potrzeby szkoły". Używano ich m.in. na zajęciach z przysposobienia obronnego. Jeśli jest to prawdą, to wcale nie jest pocieszające. Bo groźne ładunki trzymano bez zabezpieczeń w magazynie. I mogły stać się łupem szaleńców.
Aż strach pomyśleć, że ogromny dramat ze szkoły w Biesłanie mógłby się powtórzyć. 1 września kaukascy terroryści wtargnęli do szkoły podstawowej nr 1. Wzięli 1127 zakładników, głównie dzieci, które przyszły na rozpoczęcie roku szkolnego. Po dwóch dniach siły specjalne wzięły szkołę szturmem. W krwawej jatce zginęło 318 zakładników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|