Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec sojuszu brytyjsko-amerykańskiego?

12 października 2007, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykańsko-angielskie partnerstwo wkrótce rozpadnie się z wielkim hukiem. Wystarczy, żeby któryś z brytyjskich Muzułmanów zaatakował Amerykę, a Waszyngton wścieknie się na Londyn.

To tezy prestiżowego amerykańskiego "Wall Street Journal". Według dziennika, rząd Tony'ego Blaira wcale nie panuje nad Muzułmanami mieszkającymi w Anglii. "To wylęgarnia terrorystów" - alarmują Amerykanie. Islamiści mają brytyjskie paszporty i bez przeszkód mogą wjechać do Stanów. A stąd już tylko krok do kolejnego zamachu.

Dlatego dziennikarze radzą amerykańskiemu rządowi, żeby wyrzucił Anglię z programu ruchu bezwizowego. To w końcu zmusi Blaira do rozprawienia się z muzułmańskimi radykałami. Bo Amerykanie uważają, że ugłaskiwanie islamistów nic nie daje i tylko wzmacnia ich poczucie bezkarności.

Sankcje nałożone na Londyn pozbawiłyby Waszyngton ich najwierniejszego europejskiego sojusznika. Dlatego dla obu państw lepiej by było, żeby Anglicy wreszcie zrobili porządek z muzułmańskimi duchownymi nawołującymi do dżihadu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj