To tezy prestiżowego amerykańskiego "Wall Street Journal". Według dziennika, rząd Tony'ego Blaira wcale nie panuje nad Muzułmanami mieszkającymi w Anglii. "To wylęgarnia terrorystów" - alarmują Amerykanie. Islamiści mają brytyjskie paszporty i bez przeszkód mogą wjechać do Stanów. A stąd już tylko krok do kolejnego zamachu.
Dlatego dziennikarze radzą amerykańskiemu rządowi, żeby wyrzucił Anglię z programu ruchu bezwizowego. To w końcu zmusi Blaira do rozprawienia się z muzułmańskimi radykałami. Bo Amerykanie uważają, że ugłaskiwanie islamistów nic nie daje i tylko wzmacnia ich poczucie bezkarności.
Sankcje nałożone na Londyn pozbawiłyby Waszyngton ich najwierniejszego europejskiego sojusznika. Dlatego dla obu państw lepiej by było, żeby Anglicy wreszcie zrobili porządek z muzułmańskimi duchownymi nawołującymi do dżihadu.