Raed Jarrar chodzi wściekły: "Uciekłem z mojego kraju przed dyktaturą, by władze nie mogły mi mówić, w czym mam chodzić". Myślał, że USA to prawdziwa oaza
wolności. No i się przeliczył.
Chciał lecieć samolotem w koszulce z napisem w języku farsi: "Nie będziemy milczeć". Ochrona lotniska nie pozwoliła mu lecieć. Mało tego, usłyszał, że lot w takiej
koszulce, to tak jakby wszedł do banku z napisem: "Chcę was obrobić".
Jarrar myśli o podaniu linii do sądu, a jej szefowie już prowadzą wewnętrzne śledztwo w tej sprawie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
