290 dolarów - dla białoruskiego emeryta to pieniądze na trzy miesiące życia. Ale tyle musi zapłacić grzywny 66-letni Leanid Karal za obrażenie prezydenta Łukaszenki. Emeryt śmiał wystawić koryto z pomidorami i napisem: "Łukaszenka, żryj i się udław".
Emeryt spod Pińska protestował w ten sposób przeciw samowoli miejscowych władz. Bo ilekroć zwracał się do nich ze skargami na biurokrację, w odpowiedzi słyszał od urzędników, że to nie ich decyzja, tylko prezydenta. "Gdzie nie pójść, wszystko na Łukaszenkę zwalają" - mówił starszy mężczyzna, zrozpaczony wyrokiem.
Sąd bowiem uznał, że fatalna biurokracja to wprawdzie duży problem, ale obrażanie prezydenta to prawie jak zamach stanu. Dlatego wlepił Karalowi gigantyczną - jak na emeryta na Białorusi - grzywnę i dał mu dwa tygodnie na zapłatę. Jeśli pieniędzy nie wpłaci, kara będzie mu potrącana z emerytury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|