Wszyscy pamiętamy ją jako seksownego "Aniołka" o bujnych blond włosach z kultowego serialu z lat 70. Dziś 59-letnia Farah Fawcett potwornie cierpi. Wykryto u niej złośliwy nowotwór jelita grubego.
Przed piękną aktorką ciężka walka z chorobą. Teraz czekają ją naświetlania, które mają zmniejszyć rozmiary złośliwego guza. Następny krok - operacja. Gdy lekarze już wytną nowotwór, przed Farah bardzo bolesna chemioterapia. I znów naświetlania.
Choć po usłyszeniu diagnozy załamała się, w końcu wygrała w niej wola walki. "Zamierzam pokonać tę chorobę!" - ogłosiła swoim zrozpaczonym bliskim, jak zdradza przyjaciel rodziny Farah. Siły do walki z rakiem dał aktorce jej były wieloletni partner Ryan O’Neal. Aktor sam wygrał z białaczką.
Fani przepięknej aktorki są wstrząśnięci. Tym bardziej że jeszcze w sierpniu aktorka pojawiła na uroczystości rozdania nagród Emmy. Spotkała się tam z pozostałymi "Aniołkami" - Jaclyn Smith i Kate Jackson.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|