Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczątki izraelskich bomb zabiją Libańczyków

12 października 2007, 13:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Choć umilkły strzały w Libanie, to mieszkańcy tego kraju wkrótce znów będą umierać od izraelskich bomb. Azbestowy pył ze zniszczonych domów i chemikalia ze zbombardowanych fabryk zbiorą swoje okrutne żniwo.

Zagrożonych jest aż dwa miliony Libańczyków, czyli połowa wszystkich mieszkańców kraju - ostrzegają ekolodzy z "Greenpeace". Większość libańskich domów miała azbestowe dachy. Gdy izraelskie bomby zburzyły budynki, pył z nich trafił do ziemi i wody. To samo stało się z wszystkimi truciznami, które były w zbiornikach fabryk zbombardowanych przez samoloty.

"Greenpeace" prosi świat o pomoc. Jeśli skażenia nie zostaną szybko usunięte, to wkrtce będzie już za późno żeby coś z nimi zrobić. A skutki skażenia pojawią się dopiero za kilka lat.

Dzieci będą chorować na raka, rośliny i zwierzęta zmutują się, a większa część kraju nie będzie się nadawała do zamieszkania. Niestety, władze w Bejrucie mają ważniejsze problemy niż usuwanie trucizny z gleby. Przede wszystkim muszą odbudować zniszczone domy i drogi, żeby ludzie mogli zacząć normalnie żyć. A potem będą się troszczyć o środowisko. Tylko czy nie będzie już za późno?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj