Dziennik Gazeta Prawana logo

Jechał tyłem autostradą 65 km na godzinę!

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewien Australijczyk wybrał się autem w długą podróż. Ale popsuła mu się skrzynia biegów. Niewiele myśląc, wrzucił wsteczny - bo ten tylko działał - i ruszył tyłem po autostradzie. Ujechał 20 km. Wtedy złapała go policja.

22-letni mieszkaniec Australii nie widział nic dziwnego w tym, że jedzie swoim samochodem tyłem. Nie rozumiał, dlaczego zatrzymujący go do kontroli policjanci mają takie dziwne miny. A gdy machali do niego lizakiem, miał na liczniku... 65 kilometrów na godzinę.

"Popsuła mi się skrzynia biegów, inaczej jechać nie mogłem" - tłumaczył licząc na zrozumienie drogówki. Widząc, że to nie działa, próbował brać policjantów "na litość". Wyjaśniał cierpliwie, że dopiero co przejechał 20 kilometrów, a musi jeszcze 500.

Wszystko na nic. Nie dość, że musiał dmuchać w balonik, to jeszcze przykładnie mandat mu wlepili. Bo tyłem jeździć nie wolno.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj