Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektroniczne oko szansą dla niewidomych

12 października 2007, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nareszcie nadzieja dla niewidomych! Dwóch amerykańskich naukowców wynalazło sztuczne oko, które potrafi działać tak, jak to naturalne. A dokładniej jest to specjalny układ elektroniczny, który, jak donosi DZIENNIK, potrafi dostosowywać nasze oko do jasności i ciemności.

Co roku na świecie ponad dwa miliony ludzi traci wzrok na skutek zwyrodnienia światłoczułych komórek w oku. To właśnie z myślą o nich amerykańscy naukowcy Kareem Zaghloul z University of Pennsylvania oraz Kwabena Boahen ze Stanford University opracowali układ elektroniczny, którego zadaniem jest zastąpić uszkodzone komórki w oku. Obszerny artykuł o tym niezwykłym wynalazku zamieści grudniowy numer czasopisma "Journal of Neural Engineering".

Przed zaprojektowaniem miniaturowego układ elektroniczny (3,5 x 3,3 mm) uczeni dokładnie przestudiowali sposób działania siatkówki ludzkiego oka. Okazało się, że siatkówka to nie tylko czopki i pręciki rejestrujące odpowiednio kolory oraz jasność światła, ale także neurony, które dokonują wstępnej obróbki widzianego obrazu po to, by mózg miał mniej pracy.

Ta obróbka polega na korekcji jasności, dzięki której doskonale widzimy obrazy zawierające bardzo jasne i bardzo ciemne elementy. Jeśli neurony są uszkodzone, to oko działa, jak obiektyw kamery: nie potrafi się od razu dostosować do oglądanego obrazu.

Jednak komórki nerwowe siatkówki oka, jak i najnowszy wynalazek amerykańskich uczonych potrafią nie tylko poprawiać jasność obrazu. Zapamiętują bowiem obraz, który już widziały i informują mózg o jego zmianie. To bardzo ważne, bo po pierwsze nerw wzrokowy nie jest w stanie przesłać zbyt wiele danych w krótkim czasie, a po drugie mózg nieustannie przetwarzający dane z kilku milionów komórek wzrokowych zgubiłby się w natłoku informacji.

Układ elektroniczny zbudowany przez Zaghloula i Boahena stanowi wielki krok naprzód, bo nie tylko zachowuje się jak prawdziwa siatkówka, ale jest też na tyle mały, że można by go w całości wszczepić do gałki ocznej.

Wynalazek ma też bardziej przyziemne zastosowanie. Można wykorzystać go do budowy kamer wideo, które będą rejestrowały obraz z użyciem mniejszej ilości pamięci, czyli rozwiązanie jak znalazł do telefonów komórkowych i innych miniaturowych urządzeń.

Pewne jest, że wynalazek amerykańskich inżynierów najpierw w tej formie trafi na rynek. Ale nie zmienia to faktu, że opracowali go z myślą o protezach wzroku, by pomóc milionom ludzi na świecie. Oby im się udało!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj