Co roku na świecie ponad dwa miliony ludzi traci wzrok na skutek zwyrodnienia światłoczułych komórek w oku. To właśnie z myślą o nich amerykańscy naukowcy Kareem Zaghloul z University of
Pennsylvania oraz Kwabena Boahen ze Stanford University opracowali układ elektroniczny, którego zadaniem jest zastąpić uszkodzone komórki w oku. Obszerny artykuł o tym niezwykłym wynalazku
zamieści grudniowy numer czasopisma "Journal of Neural Engineering".
Przed zaprojektowaniem miniaturowego układ elektroniczny (3,5 x 3,3 mm) uczeni dokładnie przestudiowali sposób działania siatkówki ludzkiego oka. Okazało się, że siatkówka to nie tylko
czopki i pręciki rejestrujące odpowiednio kolory oraz jasność światła, ale także neurony, które dokonują wstępnej obróbki widzianego obrazu po to, by mózg miał mniej pracy.
Ta obróbka polega na korekcji jasności, dzięki której doskonale widzimy obrazy zawierające bardzo jasne i bardzo ciemne elementy. Jeśli neurony są uszkodzone, to oko działa, jak obiektyw kamery: nie potrafi się od razu dostosować do oglądanego obrazu.
Jednak komórki nerwowe siatkówki oka, jak i najnowszy wynalazek amerykańskich uczonych potrafią nie tylko poprawiać jasność obrazu. Zapamiętują bowiem obraz, który już widziały i informują mózg o jego zmianie. To bardzo ważne, bo po pierwsze nerw wzrokowy nie jest w stanie przesłać zbyt wiele danych w krótkim czasie, a po drugie mózg nieustannie przetwarzający dane z kilku milionów komórek wzrokowych zgubiłby się w natłoku informacji.
Układ elektroniczny zbudowany przez Zaghloula i Boahena stanowi wielki krok naprzód, bo nie tylko zachowuje się jak prawdziwa siatkówka, ale jest też na tyle mały, że można by go w całości wszczepić do gałki ocznej.
Wynalazek ma też bardziej przyziemne zastosowanie. Można wykorzystać go do budowy kamer wideo, które będą rejestrowały obraz z użyciem mniejszej ilości pamięci, czyli rozwiązanie jak znalazł do telefonów komórkowych i innych miniaturowych urządzeń.
Pewne jest, że wynalazek amerykańskich inżynierów najpierw w tej formie trafi na rynek. Ale nie zmienia to faktu, że opracowali go z myślą o protezach wzroku, by pomóc milionom ludzi na świecie. Oby im się udało!