Zune to odpowiedź Microsoftu na iPoda. Odtwarzacz plików muzycznych, które można także falami radiowymi przesyłać z jednego urządzenia na drugie. Do tego pozwala oglądać filmy. Ale Europejczycy mogą o nim tylko pomarzyć.
Dlaczego? Bo Microsoft twierdzi, że nie ma specjalnego sklepu internetowego, gdzie właściciele Zune'a mogliby kupić piosenki. A nie chce, by korzystali oni z usług konkurencji. Dlatego musimy jeszcze poczekać.
Część internautów uważa jednak, że to zemsta koncernu na Europie. Przecież unijni urzędnicy nałożyli na firmę surowe kary. A teraz Microsoft się odgrywa na całej Europie. Ale to chyba mało prawdopodobne. Bo w ten sposób firma straciłaby zysk ze sprzedaży urządzenia.
Zresztą Microsoft to niejedyna firma, która tak nas traktuje. Sony też przesunęła o kilka miesięcy europejską premierę swej najnowszej konsoli do gier, Playstation 3.