Dziennik Gazeta Prawana logo

Buzkaszi, czyli afgański sposób na sport

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jak Afgańczycy odreagowują stres? Wskakują na konia, dzielą się na dwa obozy i rozpoczynają partię buzkaszi, czyli narodowego sportu Afganistanu. Z jednej strony przypomina to hiszpańską corridę. Z drugiej można rozgrywkę skojarzyć z amerykańskim baseballem.
Reguł jest niewiele - wygrywa ta drużyna, której więcej razy uda się porwać ułożony na środku placu gry 30-kilogramowy worek i wrzucić go do bramki przeciwnika. A bramką w tym wypadku jest po prostu koło wyrysowane na ziemi kredą.

I tu reguły się kończą. Nie ma żadnych zasad fair play, nie ma żółtych i czerwonych kartek. Przeciwnik może Cię zdzielić po głowie, podciąć nogi konia czy pociągnąć za uzdę. A wszystko to w oparach kurzu i wśród krzyków podekscytowanych kibiców.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj