Islamska tradycja nakazuje oddać ciało rodzinie, by ta godnie je pochowała. Ale nowe irackie władze na pewno na to nie pozwolą. "Ta opcja jest najgorsza. Jego grób stałby się świątynią i miejscem pielgrzymek dla jego zwolenników" - twierdzi Victorino Matus, ekspert stosunków międzynarodowych i autor dwumiesięcznika "Policy Review". Husajn byłby traktowany jako męczennik. I tego nowe władze Iraku chcą uniknąć. Po Husajnie nie powinien pozostać ślad.
Jakie więc możliwości pozostają? Spalenie ciała i rozsypanie prochów albo pochowanie zgodnie z islamskim obrządkiem, ale zachowanie w tajemnicy miejsca pochówku. Najpewniej wygra ostatni wariant. Wtedy lokalizacja grobu Saddama będzie najpilniej strzeżoną tajemnicą Iraku.
Husajn usłyszał dziś wyrok śmierci za rozkaz wymordowania 143 mieszkańców szyickiej wioski Dudżajl w 1982 roku. Dyktator krwawo zemścił się wtedy za to, że ktoś z tej wioski próbował go zabić.