Dziennik Gazeta Prawana logo

Irakijczycy podzieleni po skazaniu Husajna

12 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Strzały na wiwat i euforia w Bagdadzie. Ale na północy i zachodzie kraju - protesty. Irakijczycy niecierpliwie wyczekiwali wyroku na Husajna, choć i jego zwolennicy, i przeciwnicy spodziewali się, jaki będzie.

Bagdad skakał z zachwytu. Gdzieniegdzie słychać było strzały - to tradycyjny iracki sposób okazywania radości. Nie pomogły apele i zakazy używania broni. W Mieście Sadra, 2,5-milionowej szyickiej części Bagdadu, na ulicach ludzie tańczyli i śpiewali. "Chcemy egzekucji Saddama!" - skandowali manifestanci.

Ale nie wszyscy cieszą się z werdyktu trybunału, skazującego tyrana na stryczek. Bo zadowoleni są przede wszystkim sponiewierani przez dyktatora szyici. Tymczasem sunnicka mniejszość na wieść o wyroku śmierci, wydanym na ich ukochanego władcę, gorzko zapłakała. "To część amerykańskiego planu. A Saddam był symbolem wyzwolenia Iraku" - protestuje prof. Muzahim Allawi z Uniwersytetu w Tikricie. To właśnie w rodzinnym mieście Husajna, mimo godziny policyjnej, zebrało się dwa tysiące jego zwolenników. Trzymali jego portrety i wołali: "Pomścimy cię, Saddamie!".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj