Bez podręczników, tablicy i kredy. Zamiast nich laptopy, smart board'y, czyli tablice podłączone do komputera, i szafki na karty chipowe, którymi kupuje się także posiłki w szkolnej stołówce. W Filadelfii w USA technologia zastąpiła tradycyjne metody nauczania.
Komputer zapamiętuje ilość zjedzonych przez danego ucznia kalorii i porównuje te dane z jego stanem zdrowia. Zbiorniki na deszczówkę zmniejszają zapotrzebowanie szkoły na wodę, a umywalki z kranami na fotokomórkę zapewniają jej dużą oszczędność. Baterie słoneczne zapewniają prąd i zmniejszają rachunki za światło.
170 uczniów tej szkoły przyszłości wylosowano z najbiedniejszych rodzin Filadelfii, a za szkołę zapłacił Microsoft. Kosztowała 63 miliony dolarów - mniej więcej tyle, co tradycyjna. Opłacana jest też z takiego samego budżetu, co tradycyjne placówki. A to oznacza, że podobne szkoły mogą powstać w kolejnych stanach USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|