Niby nic. Zwykła petycja. Ale coś takiego w wojsku? Setki amerykańskich żołnierzy podpisały się pod dokumentem, w którym domagają się wycofania swoich oddziałów z Iraku! To prawdziwy bunt.
Kwestionowanie rozkazów dowódców? Za coś takiego można trafić przed sąd wojskowy. I najchętniej generałowie zamietliby taką sprawę pod dywan.
Ale teraz się nie da. Petycję można przeczytać i podpisać w internecie, a oficjalnie ma być przekazana amerykańskim parlamentarzystom w styczniu.
"Jako amerykański patriota, z dumą służący narodowi, z całym szacunkiem domagam się od politycznych przywódców wsparcia szybkiego wycofania wszystkich sił z Iraku. Pozostawanie w Iraku nie daje efektów i nie jest warte swojej ceny. Czas, by amerykańskie oddziały wróciły do domu" - taki apel podpisało już, według organizatorów protestu, kilkuset żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|