Oto jak wygląda unijny porządek. Brukselski urzędnik, w zamian za przyznanie kontraktów na unijne inwestycje na Ukrainie, brał gigantyczne łapówki. Mógł w ten sposób zgarnąć do swojej kieszeni nawet kilka milionów euro!
Kilka procent. Tylko tyle żądał od firm 39-letni Victor M. A te dawały chętnie. Bo na wygranych w przetargach inwestycjach mogły zarobić grube miliony. Dlatego przedsiębiorcy woleli dać w łapę urzędnikowi kilkaset tysięcy euro i mieć przetarg w kieszeni.
Wreszcie jednak wpadł. Bo dwie firmy, które przegrały przetargi, bo nie chciały dać łapówki, o wszystkim opowiedziały policji.
Unijni śledczy siedzą teraz w Kijowie i sprawdzają, które firmy dały w łapę i ile dokładnie pieniędzy zebrał przedsiębiorczy urzędnik. Przy okazji ukraińska prokuratura bada, czy Victor M. nie miał przypadkiem pomagierów w Kijowie. Za korupcję grozi mu trzy lata za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|