Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjscy urzędnicy kradną drugi budżet Rosji

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nie mieści się w głowie. Według raportu zastępcy rosyjskiego prokuratora generalnego, urzędnicy w jego kraju biorą w łapę 40 miliardów dolarów rocznie (1,2 biliona zł). To tyle, ile wynosi cały budżet Rosji.

Przeciętny rosyjski urzędnik ma klawe życie. Bierze rocznie tyle, że wystarczy mu na 200-metrowe mieszkanie w luksusowej moskiewskiej dzielnicy. Do tego dobry samochód, luksusowa szkoła dla dzieci. A wszystko za ustawienie przetargu, czy przymknięcie oka na jakąś samowolkę.

W tym roku zatrzymano już 9 tys. urzędników-łapówkarzy. A ta liczba wciąż rośnie. Bo im więcej inwestycji zagranicznych w Rosji, tym większa pokusa na tzw. wziątkę. A duży koncern woli zapłacić kilkadziesiąt tysięcy dolarów i mieć spokój, niż bawić się w załatwianie spraw drogą legalną.

A na wszystkim traci państwo. Bo Rosja spadła z 71. na 121. miejsce w rankingu najmniej skorumpowanych państw. Teraz jest nawet za takimi egzotycznymi krajami, jak Ruanda czy Burundi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj