Głupi zwyczaj jednego z małych kościółków w Kentucky zabił jedną z wiernych. Bo w tej wspólnocie wierzący podczas mszy muszą... wziąć w ręce węża, by wykazać swoją wiarę w Boga. Tyle że wąż był jadowity, a kobieta nie przeżyła ukąszenia.
Linda Long poszła jak zwykle do kościoła. Gdy kapłan kazał wziąć w ręce gada, od razu podeszła do terrarium. Przecież wierzyła, że Bóg ochroni tak gorliwą chrześcijankę. Tylko, że grzechotnik przestraszył się tłumu ludzi wokół jego klatki. Dlatego, gdy kobieta wsadziła ręce do jego kryjówki, od razu ją ukąsił.Skończyło się tragicznie. Kobieta w cierpieniach zmarła w szpitalu.
Teraz amerykańska prokuratura dokładnie przygląda się Kościołowi Świętości Wschodniego Londynu. Bo w Kentucky jest zakaz wykorzystywania węży do ceremonii religijnych. I to nawet tych niegroźnych. A grzechotnik do łagodnych węży nie należy. Dlatego teraz władzom kościoła grozi oskarżenie o morderstwo. A za to przywódcy kościoła mogą dostać nawet karę śmierci!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|