Dziennik Gazeta Prawana logo

Groźna awaria reaktora atomowego na Ukrainie

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O mały włos nie doszło do tragedii! Wysiadło chłodzenie reaktora w elektrowni w południowej Ukrainie. Na szczęście zadziałały zabezpieczenia i wyłączyły system, zanim doszło do eksplozji. Władze uspokajają, że radioaktywne paliwo nie dostało się do atmosfery.

Reaktor zaczął gwałtownie się nagrzewać. Rozdzwoniły się alarmy, do elektrowni już jechały wozy ratowników. W ciągu kilku minut mogliśmy mieć powtórkę z Czarnobyla z 1986 roku - potężny wybuch reaktora i setki ton radioaktywnego paliwa w atmosferze. Na szczęście udało się opanować sytuację.

Wszystko przez to, że reaktor był przeciążony. Bo drugi blok w tej elektrowni przechodzi właśnie rutynowy przegląd i nie działa. Dlatego ten musiał pracować za dwóch. By go schłodzić, użyto zapasowych systemów chłodzenia, które nie wytrzymały.

Ukraińska agencja atomowa uspokaja, że nie ma żadnego zagrożenia dla ludzi. Tylko czy można jej wierzyć? Przecież przy katastrofie w Czarnobylu też tak mówili...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj