72 muzułmanów wyleciało z roboty na paryskim lotnisku. "To dyskryminacja!" - krzyczą wyrzuceni. "Oni są powiązani z terrorystami" - tłumaczy rząd.
Związek wyrzuconych pracowników oskarża rząd o dyskryminację. Bo, według nich, nie było podstaw do zwolnienia. Jeden z odesłanych na zieloną trawkę, zasłużył nawet na pochwałę od szefów, bo niedawno znalazł pistolet w bagażu podręcznym pasażera.
Francuskie MSW ma inne zdanie. "Oni są powiązani z ruchami islamskich fundamentalistów" - mówi Jacques Lebrot, komisarz policji na lotnisku de Gaulla w Paryżu.
Według komentatorów, islamiści wylecieli, bo we Francji trwa polityczna wojna. Minister spraw wewnętrznych Nicolas Sarkozy startuje w wyborach prezydenckich. Zdecydował się wyrzucić muzułmanów z lotniska, bo chce przypodobać się wyborcom.
Od maja z paryskiego lotniska wyrzucono 180 osób. Powodem są ich możliwe powiązania z terrorystami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|