"Moim zdaniem, Saddam zawiśnie przed końcem roku" - zapowiada iracki premier Nuri al-Maliki. "Trybunał jest zdeterminowany, żeby zakończyć tę sprawę, a my nie będziemy się wtrącać" - dodaje.
Były dyktator usłyszał wyrok śmierci w niedzielę. A teraz wszystko kręci się wokół irackiego prawa, które dokładnie mówi, ile czasu jest na kolejne odwołania od wyroku. Bo obrońcy mają 30 dni na przygotowanie apelacji. Potem dokumentami zajmie się sąd wyższej instancji. I zdecyduje, czy wyrok utrzymać, czy cały proces zacząć od nowa. I z pierwszych obliczeń wynikało, że Saddam ostateczny wyrok usłyszy dopiero pod koniec stycznia lub w nawet lutym.
Ale już widać, że dużo czasu Saddamowi nie zostało. Sąd nie będzie przeciągał sprawy. A premier i prezydent Iraku szybko złożą dwa ostatnie podpisy pod wyrokiem. Nie będą blokować tyranowi drogi na szubienicę.