Z zagadką utraty włosów postanowili się zmierzyć badacze z zespołu kierowanego przez prof. Anastazję Kazancewą pracującą w Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych w Moskwie oraz Departamencie Psychiatrii Szkoły Medycznej przy amerykańskim University of Massachusetts. By rozgryźć przyczyny łysienia, naukowcy zdecydowali się na przebadanie gigantycznej jak na tego typu badania liczby osób - do udziału w testach zaproszono w sumie ponad 350 tys. ochotników z całej Rosji, kobiet i mężczyzn w różnym wieku.
"Poszukiwaliśmy nie tylko osób, które całkowicie straciły włosy na głowie, ale także takich, których włosy były bardzo słabe, kruche i łamliwe, przerzedzone czy też dorastające tylko do 2 - 3 cm" - wyjaśnia prof. Kazancewa. W sumie udało się wyodrębnić 50 rodzin, których członkowie cierpieli z powodu jednej z wymienionych przypadłości. Po takim zawężeniu kręgu poszukiwań, zespół przystąpił do badań genetycznych ochotników, zarówno zdrowych, jak i tych ze zmianami patologicznymi. Okazało się, że u wszystkich osób cierpiących z powodu patologicznej utraty włosów występuje identyczny fragment DNA.
Odkrycie zespołu Kazancewej stanowi przełom w walce z łysieniem - i to nie tylko tym patologicznym, objawiającym się nawet już w kilka lat po urodzeniu, ale także tym znacznie powszechniejszym, a więc związanym ze starzeniem.