To przerażające dane. Belgijscy lekarze odbierają życie przynajmniej jednemu pacjentowi dziennie. I to za jego zgodą. Bo w Belgii eutanazja jest w pełni legalna.
Większość zmarłych to ludzie w ostatnim stadium raka. I to młodzi! Starsi dużo rzadziej proszą o skrócenie swoich cierpień. Teraz belgijscy lekarze z dumą twierdzą, że nie zamienili się, tak jak bali się obrońcy praw człowieka, w zabójców staruszków.
Raport ujawnia straszne dane. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba osób, które wybrały śmierć z rąk lekarza, wzrosła dwukrotnie. Taki sposób odejścia z tego świata wybiera aż 31 Belgów miesięcznie.
Jest tylko jeden problem. Nie wiadomo, czy te dane są prawdziwe. Bo w Holandii okazało się, że rządowe dane obejmowały tylko połowę eutanazji. Czy Belgowie też zaniżyli liczbę pacjentów zabitych w majestacie prawa?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|