Większość zmarłych to ludzie w ostatnim stadium raka. I to młodzi! Starsi dużo rzadziej proszą o skrócenie swoich cierpień. Teraz belgijscy lekarze z dumą twierdzą, że nie zamienili się, tak jak bali się obrońcy praw człowieka, w zabójców staruszków.
Raport ujawnia straszne dane. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba osób, które wybrały śmierć z rąk lekarza, wzrosła dwukrotnie. Taki sposób odejścia z tego świata wybiera aż 31 Belgów miesięcznie.
Jest tylko jeden problem. Nie wiadomo, czy te dane są prawdziwe. Bo w Holandii okazało się, że rządowe dane obejmowały tylko połowę eutanazji. Czy Belgowie też zaniżyli liczbę pacjentów zabitych w majestacie prawa?
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
