Były łzy, ale też wybuchy złości i strzały z karabinów. W Autonomii Palestyńskiej, podczas masowej ceremonii, pochowano 19 ofiar izraelskiego nalotu. Izrael już przeprosił. Za - jak to określił - "techniczną pomyłkę".
W środę rano, w mieście Beit Hanoun w Strefie Gazy, od artyleryjskiego ostrzału zginęło 19 Palestyńczyków. Najmłodsza ofiara miała trzy lata, najstarsza - 70.
Na wczorajszym pogrzebie zabici ubrani byli w żółte płachty - symbol Al-Fatah, organizacji palestyńskiej walczącej o wyzwolenie tego kraju. Ofiary pochowano na nowym cmentarzu, bo stary w Beit Hanoun jest już przepełniony.
W ciągu ostatnich dziesięciu dni od izraelskich kul i pocisków w Beit Hanoun zginęło ok. 70 osób. Mieszkańcy boją się o swoje życie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|