Rybki akwariowe zwykle koją nerwy. Ale powiedzieć tego nie może pewien 19-letni akwarysta z amerykańskiego stanu Nowy Jork. Gdy naprawiał swoje akwarium, zaatakowała go... rybka. Ale akwaryście nie było do śmiechu, bo rybka była jadowita.
Choć stworzenie - zwane z łaciny Siganus unimaculatus - wygląda sympatycznie i nad wyraz kolorowo, to lepiej z nim nie zadzierać. Ma bowiem na swoim żółto-czarnym grzbiecie jadowite kolce. I właśnie tej broni rybka użyła przeciwko intruzowi. 19-latek skończył z poranionymi palcami i wylądował w szpitalu.
Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest bezmyślny akwarysta. Inaczej o nim powiedzieć nie można. Bo po co pchał łapy do jadowitej ryby?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|