Mieszkańcy domów przy Chamberlayne Road siedzieli sobie spokojnie w swych posesjach, gdy nagle niebo pociemniało, a na ulicy pojawiła się trąba powietrzna. Potworna wichura zrywała dachy, porywała samochody i niszczyła wszystko, co stanęło na jej drodze.
Strażacy i policjanci myśleli, że pod gruzami jest mnóstwo ludzi. Okazało się jednak, że rannych jest tylko sześciu. Na razie Anglicy podliczają straty. Już teraz szacują je na miliony funtów. Bo większość ze zniszczonych domów trzeba będzie wybudować na nowo.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
