Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie boją się polskich szpiegów

12 października 2007, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nikołaj Patruszew, szef rosyjskich służb bezpieczeństwa, boi się polskich agentów. Bo wierzy, że wykonują oni rozkazy NATO i zbierają wszystkie możliwe informacje o Rosji.

"W latach 2005-2006 położyliśmy kres działalności około 50 współpracowników zagranicznych wywiadów" - mówi Patruszew. I twierdzi, że szpiegów będzie więcej. Bo - jego zdaniem - Polskę, Litwę i Estonię interesuje coraz więcej szczegółów z Rosji. Wyciągają informacje nie tylko o zakładach produkcyjnych czy rozmieszczeniu wojsk. Interesują się też korupcją rosyjskich urzędników, by mieć na nich haki.

A skąd takie zainteresowanie naszego wywiadu Rosją? Według Patruszewa, szpiegujemy na rozkaz NATO. Bo Amerykanie cały czas knują przeciw Rosji. Szef FSB grozi także Rosjanom, że jego służby złapią wszystkich, którzy połaszczyli się na złotówki i zdradzają Rosję. Dla nich nie będzie litości.

A rosyjscy komentatorzy śmieją się, że Patruszew tak straszy tylko po to, by pokazać, że FSB czuwa, no i by wyciągnąć więcej pieniędzy dla siebie. Bo skoro obce państwa wysyłają swych agentów, to kontrwywiad musi być odpowiednio finansowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj