Były prezydent Iraku Saddam Husajn miał na sumieniu tysiące ludzkich istnień, za co sam został skazany na śmierć. Czy to jednak usprawiedliwia opublikowanie zawierającego drastyczne scenyamatorskiego filmiku z jego egzekucji?
Można się tylko domyślać, dlaczego tak makabryczne nagranie znalazło się w sieci. Miejsca, gdzie Saddam został powieszony, pilnowali uzbrojeni strażnicy. Nie było więc możliwości, by dostał się tam ktoś przypadkowy. Całkiem możliwe więc, że irackie władze wiedziały o filmowaniu egzekucji, a wyciek do internetu był po prostu wyciekiem kontrolowanym.
Iracka telewizja nie zdecydowałaby się puścić filmu zawierającego tak drastyczne sceny. Oficjalnie Irakijczycy zobaczyli to, co cały świat - ostatnie chwile Saddama aż do nałożenia mu przez katów pętli. Teraz - dzięki wyciekowi filmu - iracki rząd nie będzie już musiał odpowiadać na domysły, czy Saddam naprawdę nie żyje, czy też może został potajemnie wywieziony z kraju...