Centrum stolicy Bułgarii sparaliżowane. Taksówkarze zablokowali ulice, bo w nocy zginął ich kolega. Kierowcy oskarżają władze kraju o bezczynność.
Taksówkarz został pchnięty nożem. Nie wiadomo przez kogo. Policja ustaliła jedynie, że przyczyną zabójstwa nie był rabunek.
Reakcja taksówkarzy była natychmiastowa. Pod parlament zjechały taksówki i zablokowały ruch w samym sercu Sofii. Demonstranci zatrzymali autobus jadący do centrum i kazali pasażerom
wysiadać.
Taksówkarze żądają zwiększenia bezpieczeństwa i szybkiego złapania zabójcy. Istna nerwówka, bo zewsząd słychać krzyki: "Mordercy!" Oczywiście pod adresem władz. Z
taksówkarzami spotkał się już przewodniczący parlamentu Georgi Prinski. Na razie nie wiadomo, co z tego wynikło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|