Rosjanie zatrzymali dwóch Czeczenów podejrzanych o zamordowanie dziennikarki Anny Politkowskiej. Prokremlowska gazeta "Komsomolskaja Pravda" twierdzi, że samochód zabójców namierzono z satelity, a trop prowadzi do Czeczenii.
Dwóch mężczyzn zatrzymano rzekomo po analizie zdjęć satelitarnych zrobionych w dniu morderstwa. Elektronicznych oczu nad Rosją akurat krążyło bardzo dużo, bo
urodziny obchodził wówczas prezydent Władymir Putin.
Gazeta odrzuca podejrzenia, że zabójstwo było swoistym prezentem urodzinowym i woli łączyć śmierć Politkowskiej z ludźmi, z którymi dziennikarka na co dzień współpracowała. "Komsomolskaja Pravda" nie wspomniała jednak, że wroga rządom Putina Politkowska Czeczenom pomagała.
Gazeta odrzuca podejrzenia, że zabójstwo było swoistym prezentem urodzinowym i woli łączyć śmierć Politkowskiej z ludźmi, z którymi dziennikarka na co dzień współpracowała. "Komsomolskaja Pravda" nie wspomniała jednak, że wroga rządom Putina Politkowska Czeczenom pomagała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl