To pierwszy huragan, który naukowcy znaleźli na innej planecie. Bo na Saturnie szaleje prawdziwa wichura. I to taka, przy której nasze ziemskie tornada to leciutkie wietrzyki.
"Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego" - mówi Michael Flasar, astrofizyk z Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA. Bo chmury burzowe mają średnicę aż 8,4 miliona kilometrów. Czyli dwóch trzecich średnicy ziemi. A wiatr wieje z prędkością aż 550 kilometrów na godzinę.
To pierwsza burza na innej planecie, którą udało się wykryć naukowcom. Do tej pory myśleli, że huragany powstają tylko na Ziemi. A tu taka niespodzianka.
Zdjęcia dotarły do NASA dzięki sondzie Cassini. Lata ona po orbicie Saturna od dwóch lat. To najciekawsze zdjęcia, jakie udało się jej do tej pory zrobić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|