Jeden mierzy 165 cm, drugi 170 i choć skończyli dopiero 11 lat, to już ważą grubo ponad sto kilogramów. Tak obrośli w tłuszczyk dwaj bracia z Kostaryki. Mama grubych bliźniaków twierdzi, że dzieci urodziły się z normalną wagą, tylko jako maluchy zaczęły się niemiłosiernie objadać i... zwyczajnie utyły.
Teraz z powodu otyłości 11-letni chłopcy mają problemy ze zdrowiem. Lekarze zalecili bliźniakom dietę i specjalne ćwiczenia. Matka chłopców nie ma jednak na kurację odchudzającą pieniędzy, a domowe metody nie dają rezultatu.
"Staram się dbać o to, żeby nie jedli za dużo, ale to bardzo trudne, bo robią się strasznie nerwowi. Bardzo się martwię o ich zdrowie" - mówi zrozpaczona kobieta.
Jak wynika z danych resortu zdrowia Kostaryki, problem otyłości dotyka aż 40 proc. dzieci w tym kraju. I nie ma się co dziwić, skoro - jak pokazują badania - młodzież w tym kraju prawie wcale nie uprawia sportu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|