Dziennik Gazeta Prawana logo

Zachodnie służby porwały byłego ministra Iranu?

12 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były minister obrony Iranu - oskarżany o sponsorowanie terroryzmu - zniknął przed miesiącem. Iran twierdzi, że porwały go zachodnie służby. Te jednak zaprzeczają.

Ali Reza Asghari, były minister obrony Iranu, miesiąc temu wyjechał do Turcji. Od tego czasu słuch po nim zaginął. Jego żona twierdzi, że mąż został porwany, tylko nie wie przez kogo. Iran uzupełnia jej wiedzę: to zrobił zachodni wywiad. Bo to człowiek z bardzo cenną wiedzą, która przydałaby się zagranicznym specsłużbom.

Izraelski i amerykański wywiad twierdzą, że nie miały nic wspólnego z porwaniem. Ale otwarcie przyznają, że chętnie wzięłyby tego człowieka na spytki. Bo to m.in. Asghari sponsorował Hezbollah. Podejrzewany jest także o maczanie palców w ataku bombowym na baraki amerykańskich marines w Bejrucie w 1993 roku. W tej tragedii zginęło 241 osób. Minister także wiele wie na temat zaangażowania Iranu w uzbrajanie i szkolenie irakijskich bojowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj