Emeryci w Nowym Jorku nie chcą większych emerytur, kolejnych kanałów telewizji, czy lekarza na każdy telefon. Żądają za to... kursów samoobrony. To reakcja na niedawne pobicie 101-letniej staruszki w tym mieście.
Centrum seniora Glenridge w dzielnicy Queens zdecydowało, że wprowadzi takie kursy od przyszłego tygodnia. Bo proszą o niego od kilku dni jego członkowie. Telefony w tej sprawie wręcz się urywają.
Emeryci chcą się czuć pewniej na ulicach po wydarzeniach ostatniego weekendu. 101–letnia staruszkę pobił wówwczas czarnoskóry bandzior. Tego samego dnia ten sam człowiek brutalnie poturbował jeszcze inną, 85-letnią i chorą na Parkinsona, babcię. A wszystko dla łupu w wysokości zaledwie 78 dolarów i obrączki ślubnej jednej z nich.
Wydarzenia te wzburzyły Ameryką. Policja wyznaczyła kilkunastu detektywów do znalezienia bandziora. Kilkanaście instytucji oferuje już 18 tysięcy dolarów (54 tysiące złotych) nagrody temu, kto wskaże draba.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl