Dziennik Gazeta Prawana logo

Hillary Clinton chce zatrzymać wojska w Iraku po 2009 roku

12 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kandydatka na prezydenta USA Hillary Clinton zaskoczyła swoich wyborców. Ogłosiła, że jeśli dostanie się do Białego Domu, to amerykańska armia pozostanie w Iraku także po 2009 roku.

Takiego oświadczenia nikt się nie spodziewał, bo Demokraci, których Hillary jest członkiem, ostro krytykują Busha za wojnę w Iraku. Apelują, by jak najszybciej wycofać wojska z tego kraju. Żądają, by do marca przyszłego roku znad Eufratu wyjechała cała armia USA. Oświadczenie pani Clinton jest tym bardziej zaskakujące, że większość Amerykanów chce całkowitego wyprowadzenia oddziałów USA z tego regionu świata.

Hillary Clinton tłumaczy, że Ameryka jeszcze długo musi wspomagać demokratyczny rząd Iraku. Poza tym po 2009 amerykańskie wojska nie walczyłyby już na ulicach, jak to robią obecnie. Irak to istotny dla USA region świata, a w takich Amerykanie zawsze mają swoje bazy wojskowe.

W 2002 roku pani Clinton głosowała za rozpoczęciem wojny w Iraku. I nigdy nie zmieniła zdania w tej sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj