Dziennik Gazeta Prawana logo

Niewolnice-prostytutki będą traktowane jak ofiary

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koniec absurdu w Wielkiej Brytanii. Kobiety uprowadzane z innych krajów i zmuszane do prostytucji będą traktowane jak ofiary, a nie jak kryminaliści.

Specjalny oddział Scotland Yardu będzie pilnował, żeby już nigdy porywane, więzione i zmuszane do prostytucji kobiety nie bały się mundurowych. Dotychczas policja brytyjska robiła naloty na domy publiczne, a znalezione w nich panie były deportowane do macierzystego kraju. W ten sposób kobiety były karane podwójnie - raz przez swoich oprawców, a po raz drugi przez okrutne prawo.

Schemat działania seksniewolnictwa jest prosty. Kobietom z biednych krajów, głównie Europy Wschodniej, obiecuje się dobrą pracę, przewozi do Londynu, a tam zabiera paszport i zmusza do prostytucji.

Renacie z Litwy zatrudnienie w stolicy Wielkiej Brytanii zaproponował Albańczyk. Przewiózł ją do Londynu, tam gwałcił, bił, a w końcu sprzedał do domu publicznego. W nim dowiedziała się, że teraz musi odpracować pieniądze, jakie wydał na nią nowy właściciel. "Grozili mi, że mnie zabiją, jeśli będę próbowała uciec" - mówi Renata reporterowi CNN. Udało jej się uciec po dwóch tygodniach horroru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj