Dziennik Gazeta Prawana logo

Angielscy piloci staną się kamikaze?

13 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Angielscy piloci są w szoku. Jeden z ważniejszych dowódców Królewskich Sił Powietrznych, David Walker, chce, by rzucali się do samobójczych ataków. Tak samo jak japońscy kamikaze z drugiej wojny światowej.

Na odprawie dla młodych pilotów Walker, dowódca elitarnej jednostki One Group i operacyjny dowódca wszystkich brytyjskich samolotów bojowych, prawie krzyczał: "Czy sądzicie, że to nierozsądne, by, gdy skończy się wam amunicja, rozbić samolot o dowódcę Talibów?". Bo Walker twierdzi, że - by powstrzymać terrorystów - pilot powinien poświęcić nawet własne życie.

Dobrze, że nie słyszał komentarzy, które po odprawie wygłaszali piloci. Bo teksty "za panem sir", albo "niech pan nam pokaże, jak to się robi" to jedne z najłagodniejszych opinii.

Ministerstwo Obrony jednak broni dowódcy. Rzecznik twierdzi, że była to tylko prowokacja, która ma przekonać pilotów, że wojna to nie zabawa.

Jednak brytyjskie gazety kipią z oburzenia, że dowódca - bezpiecznie ukryty w swym bunkrze - może choćby pomyśleć o tym, by młodych ludzi, którzy walczą za swój kraj z talibami, zmuszać do zabicia wroga samobójczym atakiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj