Arabski poseł izraelskiego parlamentu uciekł do Jordanii. Nikt nie wie, dlaczego. Władze oficjalnie milczą, ale prasa podejrzewa, że Azmi Biszara, który studiował w NRD, wmieszany jest w dużą aferę szpiegowską.
Doktor Biszara kierował niewielką arabską partią "Balat". Zawsze miał problemy z lojalnością wobec państwa, w którego parlamencie zasiadał. Wzywał wręcz do walki z Izraelem. Otwarcie wspierał Syrię i libańskich terrorystów z Hezbollahu.
Przed ucieczką do Jordanii Biszra wysłał tam swoich najbliższych. Podobno chce zrzec się izraelskiego mandatu poselskiego i wyjechać do Kataru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|