Na Bliskim Wschodzie szykuje się kolejna wojna. Nie minął jeszcze rok od krwawych walk Izraela z terrorystami z Hezbollahu, a islamiści znów grożą. Szejk Naim Kassem, człowiek nr 2 organizacji, zapowiada, że konflikt wybuchnie latem.
Terroryści kupili już nową broń od Irańczyków i czekają na dogodny moment na uderzenie.
Islamiści z Hezbollahu stworzyli na terenie Libanu państwo w państwie. Prowadzą szkoły, banki i szpitale, które nie są kontrolowane przez oficjalne władze kraju.
W lipcu zeszłego roku Hezbollah porwał dwóch izraelskich żołnierzy. W odpowiedzi Izrael zaatakował cele powiązane z terrorystami. Krwawe walki trwały 34 dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|