Dziennik Gazeta Prawana logo

Spłonął wojskowy lodołamacz

13 października 2007, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Załoga argentyńskiego lodołamacza z powodzeniem walczyła dotąd z najgrubszym lodem, ale z ogniem nie dała sobie rady. "Almirante Irizar" przegrał swoją walkę zaledwie po dwóch godzinach. Szalejącego pożaru nie dało się opanować. Cała załoga i pasażerowie musieli uciekać z pokładu.

Ogień nagle pojawił się na pokładzie, gdy okręt przepływał wzdłuż wybrzeża Patagonii. Co było przyczyną pożaru, nie wiadomo. Ale ogień bardzo szybko opanował całą jednostkę. Kiedy rozpaczliwe próby gaszenia nic nie dały, komandor Guillermo Tarapow kazał wszystkim uciekać.

Niemal 300 rozbitków błąkało sie po morzu na 24 szalupach ratunkowych. Po kilku godzinach wyłowiły ich załogi zbiornikowca i statku rybackiego.

Okręt "Almirante Irizar" zbudowano w 1978 r. w Finlandii. Należał do argentyńskiej marynarki wojennej, która wykorzystywała go także jako transportowiec. Przewoził żołnierzy i naukowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj